4 kwietnia 2012

"Kiedy byłem dziełem sztuki" (Éric-Emmanuel Schmitt)

Wszystkie moje samobójstwa były nieudane.
Właściwie wszystko było nieudane: i życie, i samobójstwa.
W moim przypadku jest to tym bardziej okrutne, że zdaję sobie z tego sprawę.

---

Życie dostałem w spadku; śmierć sam sobie zadam!
---

- [...] Co pan umie robić? Ma pan jakiś talent? Wykształcenie, fach?
- Nie.
- Ambicję?
- Nie.
- To niech pan skacze.

---

Nikomu nie życzę, by od dzieciństwa musiał współistnieć z pięknem. Z rzadka widywane piękno opromienia świat. Dostępne na co dzień rani, pali i zadaje rany, które się nigdy nie zabliźniają.

---

- A zatem podsumujmy: jest pan nijaki, bezwolny, pusty i zgnębiony.
- Otóż to!
- Nikogo pan nie interesuje i pana też nikt nie interesuje!
- Dokładnie.
- Każdy może pana zastąpić?
- Byle kto. [...]
- Czyli to w pewnym sensie nicość?
- Tak! - zakrzyknąłem z entuzjazmem. - Jestem zupełnym zerem.

---

Co działo się wokół mnie? Jak długo to trwało? Ile łez, ile krzyków, ile cierpień oszczędził mi sen? Nigdy się tego nie dowiem.

---

Kobieta nie szanuje cię bez ceremonii. Musi być kościół, tiul, gołębie, organy, prezenty, teściowa, drażetki, chusteczki, bankiety, goście, inaczej kobiety biorą nas za to, czym jesteśmy, czyli za zwykłych maniaków seksualnych. Bez pompy ceremonii nie odróżniłyby nas od pospolitego kochanka.

---

Nie ma nic bardziej względnego niż piękno. Jedna róża to piękno. Dziesięć róż to coś drogiego. Sto róż to nuda. Tysiąc róż, kapujesz?

---

- Młody przyjacielu, jedna jedyna rzecz dobrze by ci zrobiła: gdybyś przestał myśleć.
- Sądzi pan, że nie jestem do tego zdolny?
- Sądzę przede wszystkim, że to niepotrzebne.

---

Młody przyjacielu, każdy z nas ma trzy formy życia. Życie materialne: jesteśmy ciałem. Życie umysłowe: jesteśmy świadomością. I Życie dyskursywne: jesteśmy tym, co o nas mówią. Pierwsze życie, życie cielesne, nie zależy od nas, nie mamy wpływu ani na to, czy będziemy niscy czy garbaci, ani na to, że będziemy dorastać, ani że się zestarzejemy, podobnie jak na to, że się rodzimy i umieramy. Drugie życie, to od świadomości, okazuje się z kolei bardzo zawodne: możemy sobie uświadamiać tylko to, co jest, to, czym jesteśmy, dość powiedzieć, że świadomość jest tylko lepkim łagodnym pędzlem, który przylega do rzeczywistości. Jedynie trzecie życie pozwala nam ingerować w nasz los, oferuje nam teatr, scenę, publiczność; wywołujemy, dementujemy, tworzymy wrażenia innych, manipulujemy nimi; jeżeli jesteśmy zdolni, to, co mówią inni, zależy od nas.

---

Trzeba hałasu, żeby usłyszeć ciszę.

---

Szczęście domaga się krótkich zdań.

---

Czasami łatwiej znieść czyjąś śmierć niż czyjeś kłamstwa.

---

- A więc jestem wolny?
- Oczywiście, skoro nie jesteś już nic wart.

---

- Za bardzo mnie kochasz - mówił. - Nigdy nie kocha się za bardzo.

---

Moje ciało opowiada historię moich błędów.
---

Jako młody człowiek chciałem, żeby piękno było we mnie, byłem nieszczęśliwy. Teraz wiem, że jest ono wszędzie wokół, akceptuję je.


Polub cytaty z tej książki:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy