17 marca 2013

na milion małych kawałków...

Przeczytałam już kilka książek o narkomanach czy alkoholikach. Uzależnienie, seks i przemoc to tematy, które przyciągają. Ale ta książka podobała mi się chyba najbardziej.
Oparta na motywach autobiograficznych, wiadomo. Ale niespotykanie szczera i prosta. Nierzadko w zdaniach nie było przecinków, co nieco utrudniało czytanie, ale jednocześnie dawało wrażenie, ze autor wyrzuca z siebie słowa w niesamowitym tempie. Dialogi nie od pauz, lecz po prostu jako nowy akapit. Niektóre określenia z wielkiej litery. Ale to, co mi się podobało szczególnie to to, że autor nie użalał się nad sobą, nie tłumaczył swojego zachowania, tylko brał pełną odpowiedzialność za swoje czyny.
W każdym razie, cytaty z powieści Jamesa Freya TUTAJ.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy